Komputery poleasingowe — ciche wieże, które znają Excel lepiej niż TikToka.
Sprzęt z firm: małe obudowy SFF, zintegrowana grafika albo dyskretna karta w wyższych modelach. Po naszej kontroli i z legalnym Windowsem nadają się od razu na stanowisko.
Co zwykle stoi na półce
Dell OptiPlex, HP EliteDesk i Lenovo ThinkCentre to trzy nazwiska, które wracają w każdej dostawie. Są energooszczędne, mają porty, których potrzebuje biuro (DisplayPort, szereg USB, czasem szeregowy), i nie hałasują jak obudowa z marketu z 120-milimetrowym „dekoracyjnym” wentylatorem.
Dokładamy monitor, klawiaturę i mysz, jeśli kompletujesz stanowisko od zera. Dysk wymieniamy na SSD, RAM dociągamy do 16 GB — to najczęstsza prośba i robi większą różnicę niż nowa obudowa.
Potrzebujesz czegoś mocniejszego niż poleasing z i5? Złożymy zestaw od zera pod gry, foto albo projektowanie.